Gdzie sprzedawać artykuły sponsorowane i linki z bloga – przegląd platform w Polsce

Masz bloga z przyzwoitym ruchem, dobrymi pozycjami w Google i domeną, której wiek robi wrażenie. Wiesz, że inni zarabiają na sprzedaży artykułów sponsorowanych i linków, ale nie wiesz, od czego zacząć. Albo już korzystasz z jednej platformy i zastanawiasz się, czy nie tracisz na tym, że nie masz konta w pozostałych.

Na czym w ogóle zarabiasz?

Zanim przejdziemy do przeglądu, warto powtórzyć, co możesz oferować reklamodawcom:
Artykuły sponsorowane to opublikowane na Twoim blogu teksty promujące markę, produkt lub usługę klienta, z linkiem do jego strony. Reklamodawca dostarcza gotowy tekst albo zleca jego napisanie (Tobie lub platformie).
Link w istniejącym artykule (tzw. relinkowanie lub link insertion) to wstawienie linku do tekstu, który już masz opublikowany. Często tańsze dla reklamodawcy i mniej angażujące dla Ciebie.
NAP i katalogi to wpisy w katalogach firm, mniej opłacalne, ale popularne w lokalnym SEO.
Wpisy na forach, często zamkniętych moderowanych.
Linki ze stron głównych, stopek, sidebarów i podstron.
Zarobki zależą głównie od jakości domeny (DR, TF, widoczność organiczna), tematyki (finanse i zdrowie to premium) i ruchu. Im lepsze parametry, tym wyższe stawki możesz dyktować.

WhitePress – lider rynku

WhitePress to bezsprzecznie największa polska platforma w tym segmencie, działająca też na kilkunastu rynkach zagranicznych. Dla wydawcy oznacza to jedno: ogromna baza reklamodawców i regularny napływ zleceń, jeśli masz przyzwoity serwis.
Platforma umożliwia ustawienie własnych cen za artykuł i za link, a parametry domeny (widoczność, ruch) są wyciągane automatycznie. Reklamodawca widzi Twój serwis w katalogu, zamawia publikację i dostarcza tekst albo zleca jego napisanie, wtedy dostaje on dodatkowe honorarium.
Mocne strony dla wydawcy: bardzo duży ruch reklamodawców, szybkie wypłaty (do 48 godzin), intuicyjny panel, solidny support.
Słabsze strony: wysoka prowizja platformy (ok. 30–40%), co przekłada się na to, że reklamodawca płaci znacząco więcej niż trafia do Twojej kieszeni. Jakość zamawianych treści bywa nierówna, szczególnie przy tańszych zleceniach.
Dla kogo? Dla każdego, kto chce zacząć zarabiać na publikacjach i zależy mu na dostępie do największej bazy klientów bez własnej sprzedaży.

Linkhouse – dla tych, co lubią dane

Linkhouse to platforma z ambicjami analitycznymi, zarówno dla reklamodawców, jak i dla wydawców, którzy chcą rozumieć swoje dane. Baza serwisów jest imponująca (ponad 74 000 według informacji platformy, z czego duża część to serwisy zagraniczne), a system filtrów pozwala reklamodawcom precyzyjnie szukać miejsca pod publikację.
Jako wydawca ustawiasz swoje oferty (artykuł sponsorowany, link w artykule), określasz ceny i czekasz na zamówienia. Możesz też pisać teksty dla reklamodawców, co daje dodatkowy przychód. Panel jest oceniany przez użytkowników jako jeden z bardziej przejrzystych na rynku.
Linkhouse oferuje też produkty dodatkowe, linki tematyczne i relinkowanie, co zwiększa możliwości monetyzacji bez konieczności tworzenia nowych treści.
Mocne strony dla wydawcy: błyskawiczne przelewy! dobry UX panelu, bogata analityka, dodatkowe produkty poza artykułem sponsorowanym, aktywna baza reklamodawców.
Słabsze strony: standardowa prowizja platformy, konieczność dbania o parametry domeny, żeby pojawiać się wysoko w wynikach wyszukiwania reklamodawców.
Dla kogo? Dla blogera lub wydawcy portalu, który chce aktywnie zarządzać swoją ofertą i rozumieć, skąd biorą się zamówienia.

PublishHUB – bez prowizji i bez pośredników

PublishHUB to zupełnie inne podejście do rynku. Platforma działa na zasadzie marketplace’u z zerową prowizją, wydawca wystawia ofertę, reklamodawca kontaktuje się bezpośrednio i rozliczają się między sobą. Brak pośrednika oznacza, że to, co zapłaci klient, trafia do Ciebie w całości.
Serwis jest stosunkowo młody i ma na razie ograniczoną liczbę serwisów w bazie (kilkadziesiąt), ale wyróżnia się kilkoma cechami: publiczne listy serwisów i dane wydawców (przejrzystość), serwisy „na wyłączność”, pakiety ofert hurtowych oraz deklaracja, że artykuły z linkami pozostają „na zawsze”.
Model bez prowizji to duże odróżnienie od konkurencji. Jeśli masz serwis z dobrymi parametrami i potrafisz prowadzić rozmowy handlowe z klientami, możesz zarabiać znacznie więcej niż na platformach prowizyjnych, przy tym samym wolumenie zamówień.
Dodanie 1 serwisu jest darmowe, każdy kolejny jest płatny, są rabaty za ilość i czas, z ceną od 7,65 zł brutto za 1 sztukę. Publikacje ofert darmowe.
Mocne strony dla wydawcy: zero prowizji, pełna kontrola nad cenami i relacją z klientem, przejrzyste warunki, możliwość wyłączności co podbija oferty.
Słabsze strony: mniejsza baza reklamodawców niż duże platformy, wymaga aktywniejszego promowania swojej oferty. Platforma wciąż się rozwija. Roczna opłata za dodanie każdego serwisu.
Dla kogo? Dla doświadczonych wydawców, którzy chcą maksymalizować marżę i nie boją się bezpośredniego kontaktu z klientem. Dobra opcja jako uzupełnienie obecności na dużych platformach.

Na której platformie być zarejestrowanym?

Krótka odpowiedź: na kilku jednocześnie. Nie ma żadnego powodu, by być wyłącznie na jednej platformie — o ile umowy nie zabraniają wyłączności (a standardowe nie zabraniają). Strategia, która działa dla wielu wydawców, wygląda tak:
Zacznij od WhitePress, Linkhouse jako podstawy, duży ruch reklamodawców zapewni stały napływ zamówień. Dodaj PublishHUB jako kanał bezprowizyjny dla klientów, którzy trafiają do Ciebie bezpośrednio lub przez polecenia. Wystawiaj oferty na kilku mniejszych platformach jako „uzupełnienie” bez dużego zaangażowania.
Ważniejsze niż wybór platformy jest jednak dbanie o to, co platformy sprzedają w Twoim imieniu, czyli dbaj domeny: regularny content, rosnący ruch organiczny, zdrowy profil linków i tematyczna spójność serwisu. Reklamodawcy coraz sprawniej weryfikują serwisy przed zakupem, a słabo prowadzony blog, nawet na dobrej platformie, nie będzie generował zamówień.

Na co uważać jako wydawca?

Kilka rzeczy wartych zapamiętania. Zbyt duża liczba artykułów sponsorowanych w stosunku do organicznych treści może zaszkodzić zarówno reputacji bloga, jak i jego widoczności w Google. Jakość przyjmowanych tekstów ma znaczenie, słaby artykuł z keywordem upchniętym co zdanie odbija się na Twoim serwisie, nie tylko na kliencie. I wreszcie: warto negocjować ceny bezpośrednio z agencjami i klientami, którzy regularnie zamawiają, poza platformami, które pobierają prowizję od każdej transakcji.
Blog dobrze prowadzony to aktyw, który z czasem zarabia coraz lepiej. Platformy są tylko kanałem sprzedaży. Im lepsza jakość tego, co sprzedajesz, tym mniej zależy od tego, przez którą z nich to robisz.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *