Gdzie sprzedawać artykuły sponsorowane i linki ze swojego bloga – przegląd platform

Masz bloga z przyzwoitym ruchem, dobrymi pozycjami w Google i domeną, której wiek robi wrażenie. Wiesz, że inni zarabiają na sprzedaży artykułów sponsorowanych i linków, ale nie wiesz, od czego zacząć. Albo już korzystasz z jednej platformy i zastanawiasz się, czy nie tracisz na tym, że nie masz konta w pozostałych.

Na polskim rynku działa kilka platform pośredniczących w sprzedaży publikacji i linków. Różnią się modelem rozliczeń, typami produktów, które możesz sprzedawać, i tym, jak długo zakupione treści zostają na Twoim blogu. Ta ostatnia kwestia jest dla wielu wydawców kluczowa – bo artykuł, który znika po roku, to zupełnie inne zobowiązanie niż artykuł, który zostaje na zawsze.

Poniżej uczciwy przegląd głównych platform, na co zwracać uwagę przy wyborze i dlaczego warto zacząć od tej, która daje wydawcom najwięcej kontroli i korzyści długoterminowych.

Na co zwracać uwagę przy wyborze platformy – zanim przejdziesz do listy

Zanim porównamy konkretne platformy, warto ustalić kryteria oceny, bo nie każdy blog ma te same priorytety. Bloger, który dopiero zaczyna zarabiać, patrzy inaczej niż właściciel dużego serwisu z ustaloną pozycją.

Pierwsze kryterium to trwałość publikacji. Czy artykuły i linki, które kupuje reklamodawca, zostają na blogu na zawsze, czy platforma rezerwuje sobie prawo do ich usunięcia po pewnym czasie? Dla wydawcy stała publikacja jest wygodniejsza – płatność jednorazowa, treść zostaje. Dla reklamodawcy to też lepsza oferta, co przekłada się na wyższe stawki.

Drugie kryterium to różnorodność produktów. Niektóre platformy ograniczają się wyłącznie do artykułów sponsorowanych. Inne pozwalają sprzedawać linki z istniejących treści, wpisy katalogowe, posty na forach, a nawet linki ze stron głównych. Im więcej typów produktów możesz zaoferować, tym więcej możliwości zarobku z tego samego bloga.

Trzecie kryterium to model pośrednictwa i wysokość prowizji. Platforma, która bierze dużą prowizję i jednocześnie decyduje o cenach, daje wydawcy mało kontroli. Platforma, która pozwala samodzielnie ustalać ceny i bierze niższą prowizję, jest korzystniejsza dla wydawcy z rozbudowaną ofertą.

Czwarte kryterium to bezpośredni kontakt z reklamodawcą. Część platform działa jak czarna skrzynka – zlecenie przychodzi, wydawca je realizuje, nie wie kto za nim stoi. Inne umożliwiają bezpośredni kontakt między wydawcą a reklamodawcą, co buduje relacje i często prowadzi do stałej współpracy poza platformą.

PublishHub.net – zero prowizji, bezpośredni kontakt, szeroka oferta produktów

PublishHub.net działa na zupełnie innym modelu niż pozostałe platformy: zamiast pobierać prowizję od każdej transakcji, pobiera jednorazową opłatę roczną za dostęp. Konto i dwa pierwsze serwisy są bezpłatne. Każda kolejna transakcja – bez żadnych potrąceń.

Model jest prosty: płacisz raz rocznie za możliwość wystawienia serwisu w bazie, a następnie wszystkie transakcje realizujesz bezpośrednio z reklamodawcą i zatrzymujesz 100 procent przychodu. Przy 10 artykułach sponsorowanych po 500 złotych rocznie i opłacie 38 złotych za serwis, Twój zysk to 4 962 złotych zamiast 3 500 do 4 250 złotych, które zostałyby po potrąceniu prowizji 15 do 30 procent przez pośrednika.

Pakiety dla wydawców są przejrzyste i skalowalne. Konto bezpłatne obejmuje dwa serwisy. Kolejne serwisy kosztują od 38 złotych rocznie przy pakiecie 10 serwisów, przez 32 złote przy pakiecie 50 serwisów, 28 złotych przy 100 serwisach, do 24 złotych przy pakiecie 300 serwisów. Przy płatności na dwa lata obowiązuje rabat 15 procent, przy trzech latach – 25 procent. Dla właściciela kilku serwisów to koszt marginalny w stosunku do możliwych przychodów.

Brak pośrednika oznacza bezpośredni kontakt z reklamodawcą: negocjujesz warunki, ustalasz szczegóły i budujesz relację, która często wychodzi poza platformę. PublishHub nie pośredniczy w płatnościach ani nie rozpatruje sporów jak klasyczny pośrednik – to cena za pełną niezależność i brak prowizji. Wadą jest to, że przy ewentualnych nieporozumieniach z reklamodawcą jesteś zdany na siebie.

Zakres produktów jest najszerszy z dostępnych platform. Poza artykułami sponsorowanymi możesz oferować linki z istniejących treści bez pisania nowego artykułu, linki ze stron głównych serwisów, wpisy katalogowe i posty na forach. Dla właściciela bloga z historią publikacji to możliwość zarabiania na treściach, które już istnieją.

Masz artykuł z 2019 roku, który wciąż dostaje ruch organiczny i ma dobrą pozycję w Google. W PublishHub możesz zaoferować link z tego artykułu jako osobny produkt – reklamodawca płaci za wstawienie linka w istniejącej treści, Ty dostajesz 100 procent stawki bez żadnych potrąceń.

WhitePress – duża baza reklamodawców i ochrona przez pośrednika

WhitePress to jedna z największych i najdłużej działających platform content marketingowych w Polsce i Europie Środkowej. Duża baza reklamodawców oznacza, że zlecenia pojawiają się regularnie, co jest zaletą dla wydawców, którzy dopiero zaczynają i chcą szybko zbudować pierwsze przychody.

WhitePress nie usuwa publikacji ani linków po określonym czasie – decyzja o ograniczeniu czasowym oferty należy do wydawcy, który sam może ustawić taki wariant jeśli chce. Ważną zaletą modelu pośredniczącego jest obsługa reklamacji i sporów: gdy między wydawcą a reklamodawcą pojawia się nieporozumienie, platforma wkracza jako trzecia strona i pomaga rozwiązać problem. Dla mniej doświadczonych wydawców to realne poczucie bezpieczeństwa. Minusem jest prowizja pobierana od każdej transakcji, która przy regularnej sprzedaży kumuluje się w znaczące kwoty.

WhitePress może być dobrym punktem startowym dla nowych blogów. Dla wydawców z wyższymi przychodami ze sprzedaży, prowizja od każdej transakcji zaczyna być odczuwalnym kosztem, który warto porównać z alternatywnym modelem opłaty rocznej.

Linkhouse – specjalizacja w SEO i linkbuildingu

Linkhouse specjalizuje się przede wszystkim w sprzedaży linków i artykułów sponsorowanych z perspektywy SEO. Platforma jest dobrze znana w środowisku specjalistów od pozycjonowania i przyciąga reklamodawców, którzy szukają przede wszystkim wartości linkbuildingowej.

Podobnie jak WhitePress, Linkhouse nie usuwa publikacji z definicji – wydawca sam decyduje, czy oferuje publikacje bezterminowe czy z ograniczeniem czasowym. Platforma pełni rolę pośrednika, co oznacza obsługę sporów i reklamacji po obu stronach. Prowizja od transakcji jest standardowym kosztem, który warto uwzględnić przy ustalaniu cen swoich ofert. Dla blogów o silnej domenie i dobrej widoczności w Google Linkhouse przyciąga reklamodawców SEO, którzy są skłonni płacić więcej za jakościowe linki.

Inne platformy – warto wiedzieć, że istnieją

Na polskim rynku działają też mniejsze platformy takie jak Adsy, Get Links czy Content Stream. Każda z nich ma swoją niszę i grupę reklamodawców. Warto mieć konto na kilku platformach jednocześnie – to nie jest rozwiązanie wzajemnie wykluczające się. Różne platformy przyciągają różnych reklamodawców, a obecność w kilku miejscach zwiększa szansę na regularne zlecenia.

Praktyczna rada: zarejestruj bloga na kilku platformach i przez pierwsze trzy, cztery miesiące sprawdź, skąd przychodzi najwięcej zapytań i zleceń. Na tej podstawie zdecydujesz, gdzie warto inwestować więcej uwagi, a które platformy generują ruch, ale nie przekładają się na realne przychody.

Jak maksymalizować przychody ze sprzedaży publikacji na blogu

Sama rejestracja na platformie nie wystarczy. Wydawcy, którzy zarabiają regularnie i dobrze, robią kilka rzeczy, których inni nie robią.

Po pierwsze, dbają o aktualność i jakość statystyk swojego bloga. Reklamodawcy patrzą na ruch organiczny, domenę, DR lub DA i tematykę serwisu. Blog, który regularnie publikuje i ma rosnące statystyki, jest atrakcyjniejszy niż blog z dobrymi wynikami sprzed roku i brakiem aktywności od miesięcy.

Po drugie, oferują szeroki zakres produktów. Wydawca, który w PublishHub oferuje artykuły sponsorowane, linki z istniejących treści i wpisy katalogowe, ma trzy razy więcej szans na sprzedaż niż wydawca, który oferuje tylko artykuły. Warto poświęcić godzinę na skonfigurowanie pełnej oferty.

Po trzecie, ustalają ceny zgodnie z wartością, a nie ze strachu przed brakiem zleceń. Zbyt niska cena nie przyciąga więcej reklamodawców – przyciąga tych, którzy szukają tanich linków i często mają wątpliwe projekty SEO. Właściwa cena przyciąga właściwych reklamodawców.

Po czwarte, traktują platformy jako punkt startowy, a nie jedyne źródło przychodów. Stała współpraca z reklamodawcami, których poznałeś przez platformę, często przenosi się do bezpośredniej relacji z wyższymi stawkami i bardziej elastycznymi warunkami. Platforma, która na to pozwala, jest w tym kontekście bardziej wartościowa niż ta, która stara się utrzymać pośrednictwo w każdej transakcji.
Wydawca z blogiem o ruchu 15 000 sesji miesięcznie i DR 35 może realnie zarabiać od 500 do 2000 złotych miesięcznie ze sprzedaży publikacji – jeśli jest aktywnie obecny na właściwych platformach i ma dobrze skonfigurowaną ofertę. To nie pasywny dochód w pełnym sensie słowa, ale dochód wymagający minimalnego nakładu pracy w stosunku do przychodu.

Podobne wpisy

  • Blog jako lead magnet – strategie dla firm usługowych

    Większość firm usługowych ma ten sam problem z pozyskiwaniem leadów: czekają. Czekają na polecenia od obecnych klientów, czekają, aż ktoś znajdzie ich stronę przez Google, czekają na telefon. Polecenia działają świetnie, ale nie da się ich skalować. Ruch z Google rośnie powoli. Telefon milczy, bo nikt nie dzwoni do firmy, o której istnieniu nie wie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *