Ile wpisów miesięcznie potrzebuje blog firmowy?

To jedno z pierwszych pytań, które padają przy zakładaniu bloga firmowego. I jedno z nielicznych, na które można odpowiedzieć wprost – zamiast standardowego „to zależy”, którym marketerzy zbywają wszystko, co wymaga myślenia.
Odpowiedź brzmi: minimum dwa wpisy miesięcznie. Ale zanim zaczniesz planować pod to minimum, przeczytaj co kryje się za tą liczbą i dlaczego dla Twojej firmy właściwa liczba może być zupełnie inna.

Dlaczego częstotliwość w ogóle ma znaczenie

Google lubi świeże, regularnie aktualizowane serwisy. Blog, który publikuje systematycznie, jest częściej indeksowany – roboty wyszukiwarki odwiedzają go chętniej, bo wiedzą, że coś się tam dzieje. Blog z jednym wpisem co kwartał jest dla Google jak zamknięty sklep – można wejść, ale po co.

Ale algorytm to nie jedyny powód. Regularność buduje nawyk u czytelnika. Firma, która publikuje konsekwentnie przez rok, buduje autorytet – niekoniecznie dlatego, że jej teksty są genialne, ale dlatego, że jest. Nieobecni nie mają racji w content marketingu.

I wreszcie – im więcej wartościowych artykułów, tym więcej punktów wejścia z Google. Każdy dobrze zoptymalizowany wpis to potencjalnie nowy użytkownik, który trafi na Twój blog z innej frazy. To matematyka: 48 wpisów rocznie daje statystycznie więcej szans niż 12.

Ile wpisów potrzebuje Twoja firma – konkretne liczby

Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Optymalna częstotliwość zależy od trzech rzeczy: jak szybko chcesz zobaczyć efekty, jakie masz zasoby (czas, budżet, ludzie) i jak bardzo konkurencyjna jest Twoja nisza. Poniższa tabela pokazuje realne liczby dla różnych typów firm.

Typ firmyMinimumOptymalnieUwagi
Mała firma usługowa (do 10 os.)2/mies.4/mies.Ważniejsza jakość niż ilość – lepiej 2 dobre niż 6 słabych
Firma B2B, złożona sprzedaż2/mies.4–6/mies.Blog wspiera długi cykl zakupowy – więcej treści edukacyjnych
Sklep internetowy / e-commerce4/mies.8–12/mies.Dużo fraz produktowych i poradnikowych do zagospodarowania
Agencja / firma contentowa4/mies.8/mies.Blog to też portfolio – powinien świecić przykładem
Startup / nowa marka4/mies.6–8/mies.Na początku trzeba szybko zbudować bazę treści – więcej = lepiej
Firma w bardzo konkurencyjnej niszy6/mies.12+/mies.Przy silnej konkurencji mała liczba wpisów nie wystarczy do przebicia się

Jakość vs ilość – stary spór z nową odpowiedzią

„Lepiej rzadziej, ale lepiej” – to zdanie słyszysz pewnie regularnie. I jest w nim prawda, ale tylko do pewnego stopnia. Jeden świetny artykuł miesięcznie to za mało, żeby blog firmowy cokolwiek zbudował w ciągu roku. Nawet najlepszy tekst ma ograniczony zasięg, jeśli nie ma obok niego nic więcej.

Rzeczywistość jest taka: potrzebujesz obu. Minimalnej liczby wpisów, żeby blog w ogóle działał jako kanał, i odpowiedniej jakości każdego z nich, żeby działał skutecznie. Firm, które mogą sobie pozwolić na 20 przeciętnych wpisów miesięcznie bez konsekwencji wizerunkowych, jest niewiele. Ale firm, które mogą zbudować widoczność jednym wpisem miesięcznie, nie ma wcale.

Jedno ważniejsze niż liczba: regularność

Cztery wpisy w styczniu, zero w lutym, dwa w marcu, jeden w kwietniu – to nie jest blog, który ma rytm. A rytm jest tym, co Google i czytelnicy nagradzają. Lepiej ustalić realny harmonogram i go trzymać niż planować ambitnie i się potykać.

Zanim zdecydujesz ile wpisów miesięcznie, zadaj sobie jedno pytanie: ile jestem w stanie utrzymać przez 12 miesięcy bez względu na nawał pracy, urlopy i kryzysy? Ta liczba – nawet jeśli to tylko dwa teksty miesięcznie – jest Twoim prawdziwym punktem startowym.

Możesz zawsze przyspieszyć. Trudniej jest utrzymać blog, który wystartował zbyt intensywnie i się wypalił po trzech miesiącach.

Krótka odpowiedź na koniec

Dwa wpisy miesięcznie to absolutne minimum, żeby blog firmowy w ogóle miał sens. Cztery to poziom, przy którym zaczyna się budować realna widoczność. Osiem i więcej to gra o pozycję lidera w niszy – wymaga zasobów, ale daje proporcjonalnie więcej.

Wybierz liczbę, którą możesz zagwarantować – nie tę, którą chciałbyś osiągać w najlepszym miesiącu. I zacznij od niej, zamiast od liczby, która wygląda dobrze w prezentacji dla zarządu.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *